Nowe spodnie:) Jak je zobaczyłam, od razu wiedziałam że muszą być moje:) Wiem, że u paru ludzi wywołam zgorszenie pokazując 3 cm mojego brzucha, ale mi się tak podoba.
Mam mocne postanowienie, że dopóki nie skończę mojej pracy mgr nie kupię sobie nic nowego. Mam nadzieję dotrzymać obietnicy.
Ostatnio zaczęłam oglądać pewnie program na necie, który również podobno dostępny jest na kablówce. W sumie nie wiem bo telewizora nie posiadam i nie chcę posiadać:) Ale do rzeczy program, którego nazwy nie wymienię jest o pewnych produktach spożywczych, które dawane są "pod lupę". Na mnie ten program na zły wpływ bo gdy np. było o parówkach to pobiegłam do osiedlowego po paróweczki, jak było o <złej> czekoladzie oczywiście pobiegłam i kupiłam. No i jak było akurat o chlebie, to ofkors musiałam lecieć po ten najgorszy z najgorszych ponoć - tostowy z worka. Uradowana kupiłam sobie parę rzeczy potrzebnych do zrobienia tostów. Całą drogę do domu myślałam jak je przyrządzę, żeby każdy był inny. A tu bęc, nie mogłam znaleźć mojego ukochanego opiekacza. No i jak się okazało po dłuższych poszukiwaniach, że moi domownicy wyrzucili go niedawno. Brr no i teraz jestem w trakcie kupowania nowego opiekacza. Na szczęście chleb "samo zdrowie" ma datę ważności do 18.04:)
Bluzka/ spodnie: sh
Kolczyki/ naszyjnik: six